Restauracje

SHIPUDEI BEREK – przysmaki prosto z telawiwskich ulic

Jedną z najbardziej przyjaznych kuchni dla wegetarian jest kuchnia izraelska. Dania inspirowane kuchnią Bliskiego Wschodu znajdziemy w lokalu o nazwie Shipudei Berek przy ulicy Jasnej.

Jest to „nowoczesny izraelski grill zlokalizowany w samym centrum Warszawy. Dedykowany jest jedzeniu i zabawie wokół stołu” – czytamy na stronie restauracji. No muszę przyznać, że wszystko się zgadza – ja się bawię tam świetnie! A to wszystko jest zasługą smacznych i nieprzekombinowanych propozycji, które przygotowała dla nas restauracja. A jeśli dołożyć do tego serdeczną i uśmiechniętą ekipę oraz stosunek ceny do wielkości porcji na naszych talerzach, to wydawać by się mogło, że do szczęścia nie potrzeba nam nic więcej. A jednak.. jedyne czego jeszcze brakuje to po brzegi zastawiony stół! 

W Berku odnajdziemy wiele wegetariańskich propozycji, aż strach zacząć czytać menu w obawie przed zamówieniem ich zbyt dużej ilości. A strzeżcie się! – porcje są naprawdę spore. Także jest z czego wybierać, od sałatek, poprzez meze, aż po izraelskie pizze. Ale umówmy się, kto będzie jadł sałatkę kiedy możemy skosztować sympatycznego hummusu z dodatkiem ciecierzycy podanym z gorącą, świeżo wypiekaną na miejscu pitą.

Niezwykle smaczną propozycją jest mezze (19 zł). Są to małe przystawki podane na osobnych talerzykach, wszystkie bardzo proste, a jednocześnie mega aromatyczne, pełne smaku. Pozycja obowiązkowa w Berku.

Albo taki oto miękki w środku, mocno chrupiące na zewnątrz, z wyczuwalną nutą przypraw falafele. Podane są na zielonym sosie, który sam w sobie nie ma jakiegoś wyraźnego smaku, ale już w połączeniu z głównym bohaterem fajnie się komponuje, falafele w tym duecie są odświeżone.

Z szaszłykiem, czyli specjalnością zakładu, spotkałam się tam podczas lunchu. Same warzywa grillowane były w porządku, jednak bardziej zachwyciła mnie cena samego lunchu (19zł), w ramach którego można wybrać jedną z trzech przystawek: 5 talerzyków mezze, zupę dnia lub hummus. Jako danie główne mamy właśnie Shipud z sezonowych warzyw w ziołach z wybranym dodatkiem, a na sam koniec możemy spróbować jednego z dwóch deserów oferowanych w cenie całego zestawu w godzinach 11:00-15:00.

A jeśli już mowa o deserach, to muszę się przyznać, że nie jestem fanką tych skosztowanych w Berku. Ani sorbetu podawanego w towarzystwie gruszki o mocnym anyżowym aromacie, ani Malabi – mlecznej pianki z wodą różaną. Nie mój smak. Sama pianka fajna, ale ta woda różana.. jakoś tak mi się kojarzy z przemysłem kosmetycznym, jednak wierzę, choć trudno mi to sobie wyobrazić, że komuś ten smak przypadł do gustu.

Miałam też okazję spróbować pizzy ze szpinakiem, słonym serem i orzeszkami pinii (21zł), ale nie zachwyciła mnie ona tak, jak inne dania. Chyba za bardzo jestem przywiązana do pizzy, która dla mnie jest typowo włoskim przysmakiem, dlatego też te wszystkie inne pizze, czy izraelskie, czy tureckie, nie przekonują mnie tak bardzo. 

Jeśli macie ochotę zamówić coś lżejszego, to możecie skusić się na sałatkę izraelską ze świeżych warzyw ze słonym serem, ale to akurat nic specjalnego, w smaku i kompozycji bardzo podobna do greckiej sałatki.

Jednak tym, co mnie urzekło są śniadania. Głównie jedno – hummus śniadaniowy – podawany z bobem, jajkiem, odrobiną tahini, oliwą i oczywiście pitą. Jest to najczęściej zamawiane przeze mnie danie, sama już nie jestem w stanie zliczyć ile razy miałam przyjemność się nim delektować. Porcja jest bardzo syta jak na propozycję śniadaniową, na początku jedliśmy z chłopakiem na pół, ale z czasem zaczęliśmy sobie wyrywać ostatnie kęsy, dlatego nie było rady, od jakiegoś czasu każdy zamawia swoją porcję, a potem się toczymy jak dwie ogromne kule, bo mimo, że najadamy się w trakcie, to szkoda cokolwiek zostawiać żeby się nie zmarnowało, w końcu to tyle dobroci 😀

Także jak widać, jest to miejsce, w którym zjecie coś smacznego o każdej porze dnia. Miejsce godne polecenia na luźną randkę czy spotkanie w gronie znajomych, któremu to dodatkowo sprzyja kuchnia otwarta aż do północy. Jest też możliwość rezerwacji dla większych grup, z czym załoga Berka również radzi sobie wyśmienicie. Wiem, bo sama tę opcję przetestowałam 🙂 

Do zobaczenia w Berku!

Shipudei Berek
ul. Jasna 24, Warszawa

Zomato

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *